ZAWÓD REGULOWANYZdjęcie zawodu
W. żeńska

Chirurg plastyczny

Poprawiam wygląd ludzi wykonując operacje plastyczne.

Chirurg plastyczny

Poprawiam wygląd ludzi wykonując operacje plastyczne.


WERSJA żeńska

Dlaczego lubię ten zawód?

Wbrew powszechnej opinii nie zajmuję się głównie zaspokajaniem ludzkiej próżności. Dzięki mnie osoby po ciężkich wypadkach, urazach i poparzeniach mogą odzyskać sprawność dłoni i palców, usunąć utrudniające ruchy blizny i zmiany, jakie w organizmie poczyniła choroba nowotworowa. Wielu osobom umożliwiam też spełnienie marzeń o pięknym wyglądzie. Moja praca sprawia mi wiele satysfakcji, wciąż rozwijam i doskonalę swoje umiejętności, żeby być na bieżąco z postępami w medycynie i nowych technologiach.

Czym się zajmuję?

Na pewno znasz z mediów opowieści o sławnych aktorach, piosenkarzach, czy innych celebrytach, którzy poprawiali sobie urodę operacjami plastycznymi, ale praca chirurga plastycznego nie musi polegać na poprawianiu nosów czy wstrzykiwaniu botoksu w zmarszczki. Tak naprawdę duża część mojej pracy to naprawianie realnych defektów w wyglądzie. Takich które utrudniają lub wręcz uniemożliwiają normalne funkcjonowanie. Czym więc się zajmuję? Leczę oparzenia, by zminimalizować ryzyko pojawienia się blizn, ale jeśli już blizny pooparzeniowe się pojawią, staram się je usunąć, by zlikwidować utrudniające ruchy przykurcze. Operuję też wrodzone wady dłoni, takie jak nadmiarowe albo zrośnięte palce, doszywam odcięte palce i całe części kończyn, a niekiedy dokonuję replantacji, czyli przeszczepienia np. palca stopy w miejsce utraconego kciuka, co pozwala znacznie poprawić sprawność dłoni. Przeprowadzam operacje rekonstrukcji twarzy po operacjach koniecznych z powodu nowotworów, mogę np. zrekonstruować nos albo żuchwę. Wśród wykonywanych przeze mnie zabiegów są również takie, jak likwidacja rozszczepu wargi i podniebienia, czy likwidacja zbyt szerokiego rozstawu oczu. Leczę operacyjnie zniekształcenia po wypadkach, innych operacjach, przebytych chorobach. To rekonstrukcyjna działka chirurgii plastycznej. Oprócz niej jest rzecz jasna i część estetyczna, czyli kosmetyczna, której celem jest poprawa samopoczucia pacjenta poprzez poprawę jego wyglądu. 


Zanim przystąpię do planowania leczenia, rozmawiam z pacjentem i pytam, jakie są jego oczekiwania, czyli co chciałby osiągnąć w wyniku zabiegu. To ważne, bo części oczekiwań nie jestem w stanie spełnić i mój klient musi o tym wiedzieć. Dokładnie badam chorego, by określić jego stan zdrowia oraz dobrać właściwe metody leczenia. Czasem potrzebne są do tego dodatkowe badania, na które kieruję pacjenta, takie jak rentgen, USG, tomografia, badania przepływów naczyniowych. Potrzebuję też wyników badań biochemicznych, bakteriologicznych, czasem histologicznych. Od tego zależy, jaką metodę wybiorę do zabiegu. 
W ostrych oparzeniach przeszczepiam zdrową skórę, najczęściej pobraną od samych pacjentów, z nieuszkodzonych części ciała, niewidocznych pod ubraniem, np. z ud lub pośladków. Pacjent po rozległych urazach lub operacjach usuwających zmiany nowotworowe, potrzebuje rekonstrukcji utraconej części ciała. Staram się wtedy odtworzyć brakujące fragmenty wykorzystując kości, ścięgna, skórę, a także nowoczesne biomateriały. Pomaga mi w tym technologia, dzięki której mogę np. dokładnie zaplanować rozległość zabiegu mając przed oczyma trójwymiarowy obraz narządu, albo wydrukować w 3D rusztowanie, które później będzie obrastać własnymi tkankami chorego. 
Jeśli pacjent chce poprawić swój wygląd, mogę zmienić mu kształt nosa, uszu, kości policzkowych, żuchwy czy podbródka, skorygować opadające powieki, wykonać lifting twarzy, usunąć zmarszczki botoksem, powiększyć albo zmniejszyć biust, odessać nadmiar tkanki tłuszczowej, usunąć nadmiar skóry, np. po schudnięciu. Bywa, że muszę korygować skutki poprzednich, nieudanych zabiegów, jakim moi klienci poddali się u osób bez właściwych kwalifikacji ani umiejętności. 
Po przeprowadzonej operacji monitoruję stan pacjenta, sprawdzam, jak goją się rany, zdejmuję szwy, zmieniam opatrunki, zlecam wykonywanie odpowiednich zabiegów rehabilitacyjnych, które pozwolą choremu wrócić do sprawności. Jestem też odpowiedzialny za przygotowywanie i właściwie przechowywanie materiałów do przeszczepów. 


Co powinienem umieć? 

Muszę świetnie znać anatomię i fizjologię człowieka, żeby wiedzieć, jak przeprowadzać cięcia, żeby ograniczyć do minimum ryzyko powstawania grubych blizn, przecinać jak najmniej naczyń krwionośnych i starać się omijać nerwy. Powinienem wiedzieć, jak przebiegają mięśnie i ścięgna, gdzie gromadzi się tkanka tłuszczowa i gdzie przebiegają nerwy, które można wyłączyć znieczuleniem. 


W mojej pracy ważna jest znajomość fizyki, zwłaszcza mechaniki ludzkiego organizmu oraz fizycznych właściwości różnego typu implantów i biomateriałów używanych w chirurgii plastycznej. 
Muszę znać się na procesach chemicznych zachodzących w organizmie człowieka, wiedzieć, jaki jest skład chemiczny środków znieczulających, biomateriałów, leków stosowanych do zapobiegania zakażeniom i przyspieszania gojenia się ran, wiedzieć, jakie korzyści płyną z ich stosowania i jakie mogą powodować skutki uboczne, np. zwiększać ryzyko powstawania blizn. 
Powinienem orientować się w możliwościach nowoczesnych technologii, wiedzieć, jak wykorzystywać trójwymiarowe modelowanie tkanek, technologie laserowe, możliwości druku 3D, najnowsze bioimplanty. 


Jakie kompetencje miękkie są ważne w mojej pracy? 

  • empatia,
  • opanowanie,
  • umiejętność szybkiego podejmowania decyzji,
  • umiejętność pracy pod presją czasu,
  • dyskrecja,
  • dokładność,
  • zdolności manualne,
  • zmysł estetyczny,
  • spostrzegawczość,
  • wyobraźnia przestrzenna,
  • kreatywność. 

Gdzie mogę pracować? 

Mogę znaleźć zatrudnienie w publicznych lub prywatnych klinikach i szpitalach. Mogę też otworzyć własną działalność gospodarczą. 


Tekst udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 (CC BY 4.0). Jeśli chcesz go rozpowszechnić lub użyć w swoich materiałach, zajrzyj tutaj.